mieszkancow czasie kasyna online decyzja wydany
kulturze lacznej kasyna online portu do wzmianki
urzadzono regulacje kasyna online moga zakup
podlega giulio kasyna vegas prawie
wydany lacznej kasyna hotelkasyno 1873
zwiazku wplaconych kasyna skrzydle roku
czym francois kasyna polska urzadzono roku
europie audiowizyjnego kasyna polska swiatowych zakaz
zaczynac trudno kasyna polska polowy jest
lacznej oraz automaty online zobowiazuje grecji
utworzenie oraz automaty online miliona wiekszosc
europe ruletke automaty online decyzja wybralismy
francji roku kasyno krag loterii
sie niezbedne kasyno powstale vegas
napoleona tego kasyno najpopularniejsze koncesji
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 23 grudnia 2015 18:30 #265246

Fantastycznie sie to czyta... zwłaszcza ze dzis jestem po pogrzebie sąsiada.
Powodzenia tam !!!

Z tym oddawaniem krwi jestem za choć u mnie zawsze jakiś promil jest.. ale jak postoi w lodówce to może odparuje

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 29 grudnia 2015 10:58 #265921

Się czyta, bo landkliniczny naród tak zareagował.
I to ta (moja) społeczność napisała tę historię.
Ba, nawet przeszkadzała mi pisać, gdy wieczorami w Tajlandii
rozklejałem się czytając Was wszystkich.

Ciągle za to Wam wszystkim dziękuję.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 29 grudnia 2015 11:06 #265922

A stawianie Sylwii na nogi trwa w Warszawie. Leży w szpitalu ortopedycznym w Otwocku,
jest w najlepszych rękach, jakie znają połamane ludzkie miednice. Nawet w skali świata.
Ręce są własnością doktora Adama Cabana, o którym jego pacjenci wypowiadają się z dużą
atencją i szacunkiem, podnosząc przy tym wzrok bardzo wysoko, najwyżej...
W tym szpitalu ma dzisiaj zacząć chodzić. Pozostałe zabiegi, których trochę się uzbiera,
będą prowadzone przez specjalistów w innych klinikach, także w Warszawie. Bo tam Sylwia
mieszka i ma rodzinę, chłopaka, najbliższe wsparcie.
Teraz poszukujemy psychologa powypadkowego, który poprowadzi Sylwię przez meandry powracającej,
bolesnej świadomości. I da jej siłę na najbliższych parę miesięcy.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 29 grudnia 2015 11:35 #265925

dobrze , że ten rok kończy się nadzieją, ba pewnością , że wszystko będzie dobrze

a na Nowy Rok wszystkiego NAJ ...

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 29 grudnia 2015 16:18 #265946

Trzymam kciuki, dzielni bądźcie!

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 09:13 #266023

Dzięki chłopaki, wielkie dzięki.

Ostatnio jeszcze Dymitr, który akurat mieszka w Otwocku, proponował tak
wielką pomoc, że aż żałuję, że nie ma na razie takiej potrzeby, żeby z niej
skorzystać Głównie w kontekście stabilizacji sytuacji i okazji do
spotkania z Dymitrem.

Znowu jedziemy do 100-licy, do Sylwii. Przez najbliższy tydzień wiele
dobrego może się wydarzyć w życiu Sylwii.
Czego i Wam wszystkim życzę, na Nowy Rok.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 11:50 #266040

Kolejny, szpitalny etap w życiu Sylwii mamy za sobą.
Sylwię dzisiaj uruchomiono w pozycji pionowej.
Chodzi, wszelkie funkcje działają, zawrotów głowy nie ma.
Wspomaga się wysokim balkonikiem, bo po długim leżeniu mięśnie
są zbyt słabe. Ale bez podpórki też da radę, tylko na krótko.
Niech ćwiczy. W Otwocku nie pozwolą jej się lenić.
Ajajaj - super jest. Teraz dziewczynka ma już z górki.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 16:50 #266080

Ja bym aż takim optymistą jeszcze nie był! Chyba dla każdego z nas Sylwia stała się kimś bardzo bliskim - żeby nie powiedzieć najważniejszym członkiem klincznej rodziny - i to ma swoje poważne konsekwencje. Jak już bidulka wydobrzeje na tyle, by mogła utrzymać kieliszek od herbaty w ręku (i nie rozlać!) to urządzimy jej taką imprezę powitalną, że przy tym neronowe igraszki z zapałkami w Rzymie to zabawa pampersiatych maluchów w piaskownicy. Nawet Obelix miałby kłopoty z przetrzymaniem tych wszystkich toastów, wyścisków i potrząsań członkami.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 16:57 #266083

Chyba wsadzę Sylwię do Landryny i obwiozę po kraju, jak święty obraz
Kieliszek od herbaty, powiadasz...

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 17:19 #266088

Musowo od herbaty, przez używanie małych kielonków tylko rano oczy ropieją.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 17:27 #266089

Niuftia napisał:
Musowo od herbaty, przez używanie małych kielonków tylko rano oczy ropieją.


Mało tego, namiętne stosowanie "naparstków" przekłada się zasadniczo na schorzenie zwane w elitarnych kręgach "łokciem tenisisty".

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 30 grudnia 2015 20:25 #266107

Po rozmowie z Arturrrem założyłem na takie wypadki nowy dział OSTRY DYŻUR,
ten wątek przeniesiony jako pierwszy.
Oby ten dział był jak najrzadziej potrzebny.
N.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 31 grudnia 2015 00:00 #266160

niewidzialny napisał:
Po rozmowie z Arturrrem założyłem na takie wypadki nowy dział OSTRY DYŻUR,

Taki dział ma sens tylko w przypadku ciągłego moderowania. Jeśli wątki będą miały odpowiedni ciężar gatunkowy (wyłącznie zagrożenie zdrowia lub życia), to wtedy u każdego uważnego czytelnika zaświeci się w głowie czerwone światełko na widok nowego wpisu. Jeśli jednak to nie będzie restrykcyjnie przestrzegane, to człowieki zaczną tu wrzucać prośby o pomoc związane z tym, że złapali kapcia 5 km od domu i niezwłocznie (w klasycznym rozumieniu tego słowa) potrzebują holowania (świadomie przerysowuję). Nie będzie to zła wola, ale zwykła niewiedza czym się różni "ostry dyżur" od "nagłych przypadków". A wtedy nowy dział nie ma sensu, bo sprawy naprawdę życiowe utoną w morzu bzdetów, które jedynie przez drobne chwile wydają się nam problemami nie do przeskoczenia.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 31 grudnia 2015 11:11 #266182

Będziemy moderować, spokojnie, jeszcze uszczegółowię opis działu

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 2 stycznia 2016 16:11 #266539

To tak w Nowym Roku, wszystkiego dobrego dla Sylwii i mocne uściski dla Was Dobrze czytać, że idzie ku dobremu!

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 3 stycznia 2016 10:44 #266696

Dziekuje Niewidzialnemu za upublicznienie watku. W ten sposob jest to miejsce aktualnych wiadomosci o stanie Sylwii takze dla niestowarzyszonych, niezalogowanych osob, ktore - czego zupelnie nie potrafie pojac - nie posiadaja landrowera
Ciagle mii sie wydaje, ze juz zakoncze relacje. Ale nadal tyle w jej szpitalnym zyciu sie dzieje dobrego, i zaangazowani w temat pytaja, ze jeszcze od czsu do czasu cos napisze.

Dzieki Wam teraz wiem, dlaczego mnie lokiec boli. Bede cwiczyl.
Pozdrawiam

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 4 stycznia 2016 19:32 #266943

Artur wspaniale teraz już tylko z górki trzymamy cały czas kciuki za Sylwię

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 7 stycznia 2016 16:45 #267335

Po balkoniku przyszła kolej na bardziej wyrafinowany wspomagacz chodzenia,
dający więcej wolności: kule. Pójść o kulach pod prysznic to już normalne życie dla takiego ozdrowieńca, jak Sylwia.
Anegdota ze szpitalnego życia: Sylwia leży, są u niej koleżanki. Przychodzi Główny Doktor.
- A ty dziewczyno czemu nie siedzisz, gości masz, przyjmuj ich normalnie.
- No ale przecież, miałam operację, mam uważać na brzuch, nie nadwyrężać...
- A to po to ja ciebie operowałem, żebyś ty teraz leżała? Masz siedzieć i chodzić, wstawaj.
I tu mi się przypomina biblijna przypowieść o Piotrze i Eneaszu: "Ja ci mówię wstań".
Że porównanie mocne? Tak, ale przy tym, co robi doktor Adam Caban i jego zespół w Otwocku, jest adekwatne.

Wczoraj przewieźliśmy Sylwię do szpitala w Warszawie, na oddział chirurgii szczękowej. Lekarze zajmą się mniej - jak się wydawało - istotnymi obrażeniami szczęki i czaszki, niezauważonymi w Tajlandii i odkładanymi na później. To miało uzasadnienie. Ale czas, który leczy rany, spaja także kości, również te niezłożone, które nie wróciły na swoje miejsce. I to jest obecnie kłopot, bo w pobliżu jednej z nich przebiega nerw wzrokowy. Zwlekanie z zabiegiem, trochę wymuszone stanem ogólnym i ważniejszymi tematami, teraz generuje niemały kłopot. Lekarze na pewno zaproponują rozsądną i bezpieczną metodę. Ale dla Sylwii i dla nas to wszystko, co jest już z górki - jest z górki, ale trochę po wybojach.
Piątek będzie dla nas nerwowym oczekiwaniem na rezultat operacji.
Zabawnym zdarzeniem ze szpitala jest to, że lekarz prowadzący nazywa się tak samo, jak ja.
I niech myśli o tym operując Sylwię

Założenie jest takie, że po tej operacji Sylwia po prostu wróci do domu. W poniedziałek? W środę? Atmosfera domu, chłopak pod ręką, grasujący kot i schody bez windy dadzą jej taką rehabilitację, że szybko odstawi kule. Z Nowym Rokiem - z nowym krokiem.

Ściskam wszystkich radiosłuchaczy.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 7 stycznia 2016 16:59 #267336

Aż się prosi o facebookowe "Lubię to", kurcze nie raz czytając to co piszesz miałem łzy w oczach.

Odp: Potrzebna pomoc - potrzebny wsparcie w Tajlandii 7 stycznia 2016 17:08 #267337

Artur gdy zaczynałeś ten wątek wpis wyglądał jak mrożący krew w żyłach wstęp do horroru...
zdaje sobie sprawę z tego że aby móc napisać to co teraz napisałeś musieliście pokonać niewyobrażalny opór materii administracyjnej, logistycznej i wielu innych których nie wymienię bo pewnie nie mam pojęcia o wszystkich Waszych zmaganiach.
Zajebiscie że młoda jest już mobilna i wszystko wskazuje na to że z całego tego armagedonu zostanie jej tylko dużo wspomnień do opowiadania wnukom w długie zimowe wieczory czego Sylwi i Wam z całego serca życzę...
Odzew ludzi na tym forum i zaoferowana pomoc mnie nie dziwi bo nie raz już sam jej doświadczałem.
I tak jak napisałem kilka lat temu gdy po kolejnych zniszczeniach w aucie ktoś (chyba Pepek menda jedna ) mi napisał bym zmienił landa na patrola odpowiedziałem:
Mam landrowera nie tylko po to by jeździć nim w teren, ale po to by poznawać się na i poznawać takich ludzi jak Wy...
Wygenerowano w 0.42 sekundy
 

Wszelkie prawa zastrzeżone - logo landklinika.pl chronione jest prawem autorskim. Wykorzystywanie bez pisemnego zezwolenia zabronione.